sobota, 19 maja 2012

drugi

Po tym jak wyszłam z dyskoteki i doszłam do domu  Mama stała zdziwiona w Kuchni
-Co sięęę staa..-przerwałam jej
-Ktoś mnie oblał drinkiem . Teraz idę na górę . Dobrej Nocki Mamuś .
- Dobranoc Kochanie .
Po jej słowach szybko pobiegłam  na górę . Zżuciłam  z siebie poplamioną sukienkę , podreptałam szybko do Łazienki wziąsc kąpiel . Najdziwniejsze w tym wszystkim było to , że nie mogłam zapomnieć o tym chłopaku . I jego słodkich oczach .  Gdy tak rozmyślałam o Nim dostałam wiadomość od nieznanego numeru podczas czytania wiadomości  miałam mieszane uczucia . Z jednej strony cieszyłam się a z drugiej byłam zdziwiona

     Nieznany : Hej Nina . Hmm . Z tej strony Max . . Tak to ten dureń z Dyskoteki . Pewnie zadajesz sobie pytanie skąd mam twój numer ?! Od twojej przyjaciółki  . Wiesz strasznie mi głupio po tej sytuacji na imprezie . Więc może w ramach przeprosin dasz się zaproscic na ciastko/ kawę ?


Uśmiechałam się przez około 5 minut i byłam tak wpatrzona w telefon że zapomniałam o tym że w dalszym ciągu lała mi się woda do wanny . No i stało się . Przelała się. Na podłodze pełno wody .
-Haha - zaśmiałam się sama do siebie po czym wcale nie spieszyłam się z wycieraniem podłogi lecz skupiłam się jaka dać mu odpowiedź .  Nie wahałam się za długo nad odpowiedzią . W końcu  podobał mi się . Gdy pisałam wiadomość uśmiechałam się znowu sama do siebie

   do Max :  Hej Max .; ) o w sumie ja też nie powinnam na Ciebie tak naskakiwać w końcu to tylko sukienka. hehe .I jeżeli chcesz to możemy pójść na ciastko/ kawę hehe . Jeżeli mnie nie oblejesz ?


Po wysłaniu sms-a do Maxa  ubrałam piżamkę , po czym zaczęłam wycierać podłogę .
Po skończeniu podreptałam po ciuchu do pokoju bo było już bardzo późno i położyłam się na łóżku myśląc o Maxie .
To dziwne . Znowu o nim myślałam .
-Jeny , co ze mnie za wariatka - powiedziałam sama do siebie


Gdy już przysypiałam dostałam sms-a  podskoczyłam jakby się paliło .
Szybko weszłam w skrzynkę i znowu sie uśmiechałam czytając :

 od Max : Nie . nie obleję cie tym razem obiecuje .;-* . To jak jutro o 15:00 w Parku ? Potem cię gdzieś zabiorę ? Wybacz , że to mówię ale masz cudowne oczy ;o ;-*


Uśmiech nasuną mi się od razu  . odpisałam mu  ze się zgadzam  i dziękuję za komplement . Po czym zasnęłam .


Obudził mnie budzik około 10:30 . Wstałam jak na skazanie . Poszłam do garderoby po bieliznę i poszłam sie troszkę ogarnąć . Bo najprawdopodobniej wyglądałam ja upiór .
Po 30 minutach w łazience poszłam do garderoby włożyłam na siebie zwykłe ciuchy i zeszłam zjeść śniadanie . W kuchni spotkałam mamę :
-Dzien Dobry Mamuś . ! - powiedziałam
-Dzien Dobry córeczko . A ty co taka zmarnowana ?  -No z tym pytaniem strzeliła
-No jakbyś nie wiedziała , że byłam wczoraj na imprezie .
-A no tak . Tak wcześnie wróciłaś ze nawet zapomniał - wrednie sie zaśmiała
-Ha ha ` No pękam mamuś ze śmiechu . Co na śniadanie ? - szybko zmieniłam temat
- A co byś zjadła ? -zapytała
-Hmm . Może jajecznice ?
-Da się zrobić .
Po śniadaniu wpadła do mnie niespodziewanie Van . Chciała wszystko wiedzieć odnośnie wczoraj .
Opowiedziałam jej . Ale wysłuchiwała mnie  z taka mina , że mało nie pękłam ze śmiechu .
-No i z czego się śmiejesz ? - zapytała oburzona Van .
-Z ciebie Van, z ciebie . hahah . Twoja mina gdy słuchałaś . No z takim skupieniem .
Hahahah obydwie wybuchłyśmy śmiechem .


Dochodziła 13 :30 zaczęłam sie szykować na spotkanie z Maxem . Z tym słodziakiem  ...



1 komentarz: